środa, 14 stycznia 2015

WHATANNAWEARSxCZAMARSKI

Nowy Rok, nowe projekty, nowe podróże a już niedługo całkiem nowe oblicze What Anna Wears (stąd ostatnio tutaj mniej treści, bo wszystko szykuje już na nową stronę). Tak zaczyna się mój 2015 rok. Rok 2014 odmienił moje życie o 180 stopni, więc,żeby go nie zawstydzić rok 2015 już przygotował dla mnie i dla Was pewne niespodzianki.Jednym z nich jest współpraca z projektantem Arturem Czamarskim. Nasz mały modowy projekt właśnie ukazuje światło dzienne! A Was moi kochani czytelnicy chciałam poinformować o tym jako pierwszych. Właśnie do sprzedaży weszła nasza krótka, limitowana linia ubrań. Celowo nie nazywamy jej kolekcją, bo na chwilę obecną są to trzy podstawowe sylwetki.

Trzy basicowe rzeczy, które powinny się znaleźć w szafie kobiety, do której adresujemy swoje projekty. Pozwólcie, że przedstawię Wam każdy z nich:

Basic grey tshirt - ok, ktoś powie, że po co mi kolejny t-shirt? T-shirt mogę mieć z sieciówki... A ja jako kobieta wiem,że fajnie skrojony t-shirt jest w stanie uczynić cuda z naszym outfitem. Fajnie skrojony? Ok, ale gdzie taki znaleźć? Niby wiem jak chcemy aby wyglądał, ale nigdzie takiego nie ma. Już jest! Artur doskonale wie, jak ubraniem podkreślić kobiece atuty i to jest właśnie taki tshirt, którego zawsze szukałyśmy.

Black shirt with hood- czarna, dobrze skrojona, choć nie do końca klasyczna. Wyróżnia ją asymetryczna linia na plecach oraz obszerny kaptur.
 Lond dress with big hood- długa sukienka z obszernym kapturem, z mięsistej bawełny.

fot. Iwona Bielecka
make-up | Phenomenee/Agnieszka Rudzińska

Sprzedaż ubrań prowadzona jest poprzez boutiquelamode a także 
Atelier Czamarski na Powiślu.

Poniżej fragment naszych wypowiedzi o tym projekcie, których udzieliliśmy portalowi Vers24 o tym jak doszło do naszej współpracy (cały wywiad z Arturem Czamarskim możecie przeczytać tutaj)


Z Arturem znamy się jeszcze z czasów, gdy oboje pracowaliśmy jako asystenci i  zaczynaliśmy  swoje kariery zawodowe. Takie małe okręciki, które z czasem rozwinęły swoje żagle i wkroczyły na głębokie wody. Artur zawsze marzył o tym, aby projektować pod swoim nazwiskiem. Podziwiałam go wtedy za determinacje, bo wiedziałam, ze czeka go bardzo ciężka praca. Ludzie z takimi marzeniami jak my nie chcą być przeciętni, chcą być najlepsi. Ale czasem sam talent nie wystarcza. Czasem zamiast 100% trzeba dać z siebie 200% aby osiągnąć sukces. Gdy się wchodzi w środowisko przepełnione już po brzegi, trzeba działać ze zdwojoną siłą. Arturowi sie udało. Był tak zdeterminowany by odnieść sukces, że go odniósł i teraz ma swoją rozpoznawalną markę. Nasza współpraca wyszła spontanicznie. Siedząc przy kawie, padło hasło „zróbmy coś” – od tego się zaczęło. Wspólna burza mózgów, a następnie realizacja. Na wstępie zaprezentowaliśmy trzy sylwetki, ponieważ chcemy zobaczyć, jaki będzie odbiór ze strony potencjalnego klienta. Na pewno będą to krótkie, limitowane serie. Osobiście bardzo chcielibyśmy, by koncepcja przyjęła się na tyle, żeby wypuścić całą linię. A pomysłów mamy sporo…

Jaki był Twój udział w projekcie?

Ja podziwiam to, co robi Artur, on podziwia moją pracę. Estetycznie też spełniamy swoje oczekiwania. Dlatego długo nie trzeba było czekać na nasz wspólny projekt. Usiedliśmy, pogadaliśmy i powstały pierwsze pomysły.


Twoja pomoc była jednorazowa , czy planujesz inne projekty z ArturemCzamarskim?

Nie skupiamy się w chwili obecnej na tym, czy będzie to dłuższa
współpraca czy projekt jednorazowy. Zobaczymy jak te rzeczy się przyjmą.



Jak czułaś się jako projektantka? Czy w przyszłości chciałabyś rozszerzyć swojądziałalność i zająć się tym profesjonalnie? 
Nie czuję się projektantką i nią nie
jestem. To Artur bez wątpienia nim jest. I to w głównej mierze jego pracy i talentowi zawdzięczamy tą „linię”. Nasza współpraca opierała sie na wspólnym kreowaniu projektu. Najpierw opowiadałam Arturowi jaki styl lubię, ze najbardziej fascynuje mnie nieprzeciętny krój. Jaka jestem, czego szukam w swoim ubiorze. Potem zajęliśmy się urzeczywistnieniem tej wizji i doborem tkanin.


Do jakich kobiet adresujecie Wasze wspólne projekty?
Dla takich jak ja.Aktywnych, z pasjami i chcących wyrazić się swoim ubiorem. Banalny zestaw słów, który tak naprawdę można przypiąć do wszystkiego, ale cóż… Ja w tym widzę
siebie. Bo o ile nie możemy wymagać po basicowym t- shircie większej filozofii (chociaż marzymy o takim jednym, idealnie skrojonym, którego nigdzie nie ma!) to nasza propozycja długiej sukienki z kapturem już powie nam więcej o właścicielce. Nie każdy odważy się ją założyć. Strój nierzadko manifestuje to kim jesteśmy.


Zobaczcie Loookbooka,którego wykonała Agnieszka Lewczuk
(Agnieszkę,możecie śledzić na jej niezwykle barwnym Instagramie )







BLOUSE,T-SHIRT,DRESS | Czamarski , SHOES | Celebrity


Sprzedaż ubrań prowadzona jest poprzez boutiquelamode a także 
w Atelier Czamarski na Powiślu.







36 komentarzy:

  1. Ładne fotki, ale wg mnie doszycie kaptura do koszuli lub do worka eee sukienki znaczy nie ma nic wspólnego z designem.

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawe... mnie też interesuje inny krój, a bluzke napewno kupię, bo sama szukam i szukam, nie da się znalezc tego idealnego... :/
    zapraszam: http://iluminatium-mundi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. t-shirt wymiata! przydałby się jeszcze taki sam biały i czarny!! :)
    jaka będzie cena?

    OdpowiedzUsuń
  4. Tshirt daje rade, choc nie jest zadnym odkryciem w swojej formie:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. WOW gratuluję Aniu. Bardzo mnie cieszy to, że dajesz z siebie więcej niz 100%.

    Pozwodzenia i czekam na dalsze efekty

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądałaś niesamowicie w każdym wydaniu!

    Ściskam mocno,
    www.NIECH-PANI-PATRZY.blogspot.com
    __________________________________
    + a u mnie: mobile mix, zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten t-shirt to mistrzostwo świata! :) świetny! koszula i sukienka również meeega, bardzo nietypowe! :)

    www.two-more-bloggers.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie wyglądasz, ale to nie są basic ciuchy to raz, dwa dla kogo ta sukienka? Ciebie i Rubik ;)
    Trzy- można by wyprasować ciuchy przed sesją :)
    Cztery- t-shirt- mega, ale kogo stać na koszulkę za 250 zl? i to pytanie do wszystkich projektantów kieruję :D

    Trzymam kciuki za projekty i dalszy rozwój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sukienka nie w moim stylu, ale bez przesady, jest wiele szczupłych dziewczyn ;) a i rozmiarówka będzie pewnie też różna :)

      Usuń
  9. Lubię takie minimalistyczne rzeczy, więc mi się podoba. I oczywiście prezentacja na wysokim poziomie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. rzeczy nie w moim guscie ale gratuluje Ci tej walki o lepsze jutro, brawo brawo brawo !!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Koszula z kapturem jest ciekawa. Strasznie razi fakt, że na zdjęciach nie jest wyprasowana. Pozostałe ubrania - podobne można znaleźć na Pakamerze czy DaWanda. W sumie jest pełno takich.

    OdpowiedzUsuń
  12. Rewelacja! Pewnie niewiele Pań się odważy ,ale te które się przełamią na pewno nie pozostaną niezauważone!!! gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ambitne cele i spełnianie marzeń wymaga wiele pracy. Skądś to znam ;) Ale zawsze warto!
    Czarna koszula z kapturem jest super. Przyda się w podróży.

    OdpowiedzUsuń
  14. tiszert chętnie, reszta absolutnie nie w moim stylu - koszula czy sukienka z kapturem - idealne do klimatycznej sesji foto, ale w życiu? przecież nie będę siedziała w pracy czy na przyjęciu z kapturem na głowie... jakoś nie moje klimaty :)

    ale i tak trzymam kciuki, i gratuluję tego, że nie stoisz w miejscu!
    niech Ci się uda! - za pierwszą gażę kup żelazko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo za Wasze wszystkie opinie!

      Usuń
  15. Niezwykle ciekawa jest ta koszula!

    OdpowiedzUsuń
  16. suknia i koszula rewelacja ♥ fotki są świetne.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem do końca, czy bardziej nie mogę się napatrzeć na Black shirt with hood czy na Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratulacje to naprawde spory sukces!
    Pozdrawiam i lubie Twojego bloga tylko pisz czesciej.

    OdpowiedzUsuń
  19. piękna
    http://domadomcia6.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. To chyba jakis zart...750 zl za sukienke wygladajaca jak worek na kartofle z doszytym kapture?!Zejdz na ziemie lepiej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tyle ile ludzie są w stanie zapłacić takie są ceny oczywiście też uważam że cena jest wygórowana. Sztuką jest stworzyć ciekawe wyróżniające się ubrania dla prawie każdej społeczności nie tylko dla osób zarabiających 5 razy tyle niż najniższa krajowa

      Usuń
    2. Oczywiście ja Was rozumiem. Tylko trzeba pamiętać, że produkcja jednego t-shirtu u krawcowej z porządnego materiału to koszt o wiele większy niż produkcja milionów bluzek w sieciówce :(

      Usuń
    3. Jakość też jest proporcjonalnie większa, jeśli ktoś zwraca na to uwagę.

      Usuń
    4. Tak oczywiscie, kazdy zdaje sobie z tego sprawe.Ja tez wole kupic plaszcz u polskiego projektanta za 800 zl z dobrego materialu i swietnie uszyty niz za polowe tego w sieciowce o watpliwej jakosci.Ale mowie tu o plaszczu a nie o zwyklej koszuli z kapturem lub niby sukience przypominajacej worek na kartofle.Na to mi zal 750 zl nawet jezeli jest z dobrego materialu, bo projekt jest beznadziejny,niedopieszczony i po prostu bilejaki i nie wart takiej kwoty na pewno.Bardzo mnie dziwi , ze sie tak nie przylozylas do tego bo zazwyczaj twoje sesje sa super, oryginalne, kobiece i dopracowane w kazdym szczegole a tu taka klapa rozpoczynjac od niechlujstwa w niepyprasowanych rzeczach, projekcie i absurdalnej cenie.Ja sie poprostu zawiodlam, spodziewalam sie po tobie czegosc extra i tyle w temacie

      Usuń
    5. Dziękuje za Twoją opinię. Pozdrawiam

      Usuń
  21. ŚWIETNE RZECZY TYLKO SZKODA ŻE NA ZDJĘCIACH NAWET KOSZULA NIE JEST WYPRASOWANA CO JAK CO ALE KOSZULA POWINNA BYĆ ZAWSZE WYPRASOWANA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście zgadzam się z Tobą, a raczej z Wami wszystkimi w 100%! Sama żałuje strasznie,ale niestety sesja w plenerze rządziła się swoimi prawami. Miałam do wyboru albo zrobić zdjęcia w pogniecionej (niestety nie przetrwała podróży) koszuli,albo nie zrobić wcale, niestety w plenerze żelazko było niedostępne.
      Za to w sesji lookbookowej koszula jest idealnie wyprasowana. Także wybaczcie mi to ( nawet nie mogę napisać niedopatrzenie ). I dzięki za Wasze wszystkie opinie i komentarze, które zawsze są dla mnie bardzo cenne.

      Usuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. dlaczego na każdym zdjęciu masz ten sam umęczony grymas na twarzy? mnie to zniechęca do potencjalnych zakupów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem:( A pytasz o zdjęcia studyjne czy z pleneru?

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...