sobota, 8 marca 2014

HELLO POLAND!

Witaj Polsko! Od kilku dni oswajam się z Polską. I to wcale nie ze względu na temperaturę czy krajobraz, który faktycznie różni się nieco od tego marokańskiego. Ale jest jeszcze coś, co różni te dwa miejsca. Czas… od kiedy wróciłam budzę się bez budzika o godz.7:30. Zawsze z tymi samymi wyrzutami sumienia, że wstaje za późno. Milion spraw i myśli kłębi mi się w głowie. Lista rzeczy do zrobienia z każdą minutą się wydłuża. A tam? Nic nie trzeba, nigdzie
się nie spieszy, jeśli nie dziś to może jutro? Nie mam pojęcia jak to działa, że nikt nie żyje w pośpiechu i stresie a zawsze wszystko załatwić się uda.

Nie tylko z tym się oswajam. Jak wszyscy dobrze wiecie bardzo staram się pilnować zdrowego trybu życia jak tego co jem. Ostatni miesiąc, po wcześniejszych intensywnych przygotowaniach do maratonu, był trochę takim odpoczynkiem, ale też niestety leniuchowaniem. Każdego dopadają czasem gorsze chwile i pozwalamy sobie na takie słabości. Owszem były codziennie świeże owoce

na śniadanie, ale niestety w ciągu dnia prześladowały mnie również wszelkiego typu niezdrowe przekąski. Wyrzuty sumienia były ogromne, ale aż grzech było sobie odmówić np. smażonych w głębokim oleju (o zgrozo!)kalmarów. Już nie wspomnę o tych wszystkich marokańskich słodyczach, czekoladkach i batonikach. Czuje się jak na spowiedzi, że przyznaje się Wam do grzechu. Mam nadzieje, że nie użyjecie tego przeciwko mnie :) Przyznajcie się czy Wam też się zdarza czasami odpuścić i przekąsić coś niezdrowego? Po co ten post? Żeby pokazać Wam, że małe grzeszki jedzeniowe zdarzają się „najlepszym”(czytaj nawet maratończykom :D )i każdemu może się  zdarzyć. Ważne aby w porę się wziąć w garść i zacząć bądź kontynuować zdrowe nawyki żywieniowe oraz wszelkie aktywności fizyczne. Ponieważ często piszecie z zapytaniami jak się prawidłowo odżywiać lub jak zdrowo pokonać głód, postaram się Wam w następnym poście przygotować moją listę zdrowych posiłków i przekąsek, które jedząc nie będziecie grzeszyć.

27 komentarzy:

  1. o to dobrze wiedzieć że nie tylko mi się zdażają takie grzeszki ....

    OdpowiedzUsuń
  2. Już się martwiłam, że Ty z tego pieprzonego Maroko nigdy nie wrócisz..że Cię ten Twój marokański facet nie wypuści.Jak mnie. Omotał mnie, rzuciłam wszystko dla niego, zamieszkaliśmy w Maroko i wtedy wszystko się posypało, skończyła sie miłość, skończyłam jako, żona, matka, praczka, sprzataczka w Arabskim domu...gdzie moje marzenia, gdzie moja młodość? Ania..nie wracaj tam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. boshe, dziewczyno a na co ty liczylas? twoj arabski sen sie ziscil? haha chcialas araba to masz. Zapakowal cie w chuste i jestes teraz fashion, poco mu rodzilas dzieci, nie ogladasz wiadomosci ani nie czytasz gazet? ludzie to maja wkompletny brak wyobrazni.

      Usuń
    2. OMG nie wiem co to za straszna historia, mam nadzieję tylko,że finalnie dobrze się zakończyła

      Usuń
  3. Pierwszze zdjęcie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu czekam niecierpliwie na przepisy i porady bo lista moich kulinarnych grzeszkow się wydłuża!

    OdpowiedzUsuń
  5. oo wow ! ile przepięknych zdjęć ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ania, każdy ma chwile słabości ;) Ja też podczas 3 tygodniowego urlopu w Indiach pozwalałam sobie na małe ustępstwa :)grunt, żeby wiedzieć kiedy skończyć!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Te przekąski są takie zdradliwe :))) Czasem można,ale na co dzień nie wolno!

      Usuń
  7. Od czasu do czasu można sobie pozwolić na chwilę zapomnienia ;)


    http://healthyhappychoice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Trudno w nowym miejscu nie spróbować ich przysmaków :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię zdrowo jeść, ale na tyle kocham swoje ciało, że dam mu się czasem nacieszyć przyjemnymi dla podniebienia przekąskami :D
    Za to moje ciałko na tyle mnie kocha, że od razu jak ma dość niezdrowych rzeczy to mi mówi i wracamy razem szczęśliwi do zdrowego jedzenia.
    Taka wspólpraca :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pokój *u*
    Zaczynamy od nowa , skomentujesz ? C: http://asterline.blogspot.com/
    |A. ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. wiem jak to jest zyc w takim miejscu gdzie wszystko mozna załatwić potem, jak nie dziś to jutro... z tym że to ma swoje plusy i miusy uwierz mi... ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. ja też czasem grzeszę :D więc udzielam rozgrzeszenia hihih

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojojojjjjj ale smakowicie!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajnie urządzone "biuro" :) ale ja jestem zakochana w biurze Lauren Conrad
    Pzdr
    Firststepsinfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...